Ściągnąłeś film – zapłacisz

Mój najnowszy artykuł dla dziennika „Rzeczpospolita” o ściganiu użytkowników torrentów:

…Przez wiele lat nielegalne „dzielenie się” twórczością w Internecie uchodziło właściwie bezkarnie. Precedensowe, podjęte na niezwykle szeroką skalę (wnioski o ścigane dotyczą kilkuset tysięcy internautów) działania producentów filmowych prawdopodobnie zmienią ten stan rzeczy. Na skutek wniosków o ściganie prokuratorzy zaczęli na szeroką masowo wszczynać postępowania w sprawie naruszenia praw autorskich i ustalać dane internautów korzystających z numerów IP, z których miały być udostępniane utwory. Dane osobowe trafiają następnie do prawników reprezentujących producentów, którzy wysyłają do internautów propozycje zawarcia ugód. W ramach polubownego zakończenia sprawy pokrzywdzeni otrzymują od internautów odpowiednie odszkodowanie, a w zamian cofają wnioski o ściganie, a postępowanie karne, o ile prokurator wyrazi na to zgodę, podlega umorzeniu. A dlaczego prokurator miałby się nie zgodzić?…

Cały artykuł można przeczytać na stronach „Rzeczpospolitej”.

Ostatnie wpisy