Zakorkowane sądy

Dziennik „Rzeczpospolita” informuje dziś, że w 2013 r. do polskich sądów wpłynie aż 16 mln spraw. Oznacza to ok. 15% wzrost liczby nowych spraw w porównaniu z rokiem poprzednim. A przecież spraw miało być mniej, m.in. dzięki e-sądowi, o którym pisałem tutaj. Niestety, jest wręcz przeciwnie – to właśnie e-sąd przyczynia się do lawinowego wzrostu spraw – warto dodać – często przedawnionych.

To zła wiadomość dla wszystkich, również dla prawników. Zakorkowane sądy nie są w stanie rozpoznać spraw w rozsądnym terminie. Proste roszczenia, np. o niezapłaconą pensję czy wynagrodzenie za świadczone usługi, oczekują na zasądzenie przez lata. To frustrujące i niezrozumiałe dla obywateli, którzy tracą zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Radcy prawni i adwokaci mogą prowadzić sprawy z najwyższą starannością, ale i tak kolejki w sądzie nie przeskoczą…

Dochodzenie i egzekwowanie roszczeń powinno działać sprawnie – to istotny element państwa prawa, pisałem o tym tutaj. Dłużnik powinien wiedzieć, że brak realizacji świadczenia wiąże się z nieuchronną i niezwłoczną egzekucją komorniczą. Dziś dłużnik często woli nie płacić kalkulując, że w najgorszym wypadku za kilka lat spłaci zaciągnięty wbrew woli wierzyciela niewysoko oprocentowany kredyt kupiecki… Tak być nie powinno.

Tagi:, ,
Ostatnie wpisy