Każdy ma prawo do rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki

Reprezentowałem niedawno klienta przed sądem daleko od Warszawy. Telefonicznie uzyskałem informację, że na rozprawę – pierwszą w sprawie – wezwany jest biegły. Na kolejną zostaną więc pewnie wezwani świadkowie, pewnie nie wszyscy się stawią – odbędą się więc dwie lub trzy rozprawy… Pod salą przekonałem się, że informacja telefoniczna nie była pełna. Poza biegłym wezwanych zostało czterech świadków. Zgodnie z wokandą rozprawa miała trwać pół godziny…

Jak łatwo się domyśleć, pół godziny nie wystarczyło, ale rozprawa trwała niecałe 2 godziny. W tym czasie zdołaliśmy załatwić sprawy formalne, przesłuchać świadków i biegłego. Sędzia zamknął rozprawę i zapowiedział ogłoszenie wyroku po zakończeniu innych spraw przewidzianych na ten dzień. W Warszawie prostsze sprawy zazwyczaj kończą się właśnie na drugiej lub trzeciej rozprawie, co oznacza co najmniej roczny proces.

Czym różni się ten sąd od warszawskiego? Mniejszą liczbą spraw na sędziego – z pewnością. Mniejszym skomplikowaniem spraw – niekoniecznie. Tak, czy inaczej, jedną z cech sprawiedliwości jest rozstrzyganie spraw bez nieuzasadnionej zwłoki. W sądzie poza Warszawą Konstytucja w tym aspekcie wydaje się być lepiej realizowana.

A jak jest w Warszawie? Przeczytaj.

Tagi:, ,
Ostatnie wpisy